piątek, 23 września 2011

Kle, kle...

Podpowiem, że chodzi o dźwięk jaki wydają bociany paszczą ;) I nie wcale nie będzie o tym, o ich odlocie na zimę, ubolewaniu że lato się kończy. Choć oczywiście szkoda lata.

W sobotę byłam na pikniku firmowym. Imprezę umiejscowiono właśnie w "Ranch'u pod bocianem". Nie martwcie się relacji z pikniku nie przewiduję, bo za mało miejsca i czasu.
Były tam piękne okoliczności przyrody (próbka na zdjęciach), staw, pagórki, poletka do mini-golfa, park linowy. Te szczupłe i z kondycją wypróbowały i też wstawiam fotki o tym.
Cyknęłam 600 zdjęć,. Wytańczyłam się. Nawet nie umiejąc śpiewać, wystąpiłam publicznie w karaoke. Co jest szczególnie dziwne, że ogólnie wstydzę się jak jest na mnie skupiona uwaga a co dopiero publicznie występować. A jak by tego było mało byłam kompletnie trzeźwa. Normalnie szok!!

W ramach przynudzania. Nawiążę do filmu/książki "Jedz, módl się i kochaj". Ona tam wspomina, że czuje się "atrawersjamo" (nie mam pojęcia jak to się pisze, nie znam włoskiego). Ale mówi, że jest zawieszona tak pomiędzy, jeszcze nie tu a już nie tam. I ja tak czułam się na pikniku. Za stara i za trzeźwa by brykać z 20-tkami i za młoda by słychać przy stoliku opowieści starszych. Dobrze, że miałam aparat, był odpowiedni dla samotnika. Tzn. suma summarum jak pisałam pobrykałam na parkiecie w kółeczku i nawet w parach. Jednak nie było to co potrafię, co za dawnych czasów pijących potrafiłam :)

Jeszcze się wytłumaczę, dlaczego dopiero dziś ten post. Najpierw musiałam ogarnąć te wszystkie zdjęcia. W między czasie nie miałam internetu. Potem przygotować fotki, żeby zanieść do pracy.  Zrobiłam prezentację filmową. Wam też taką przygotowałam, ale od dwóch dni nie mogę jej tutaj załadować. Poddaję się.  Nie będzie wszystkiego co planowałam. Umieszczam więc mniej, zwyczajnie. Mam nadzieję, że następny post już nie będzie tak pod górkę.















Czapka, sweter, podkoszulka, pierścionek - H&M, spodnie - Kapphhal, buty - Clarks, kolczyki - Rosmann




22 komentarze:

  1. Ostatnie zdjęcie jest piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne białe paznokcie! Miejsce super, sama bym się do takiego wybrała na jakieś ognisko :)
    Zazdroszczę tak zintegrowanej ekipy!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale slicznie wygladasz:D co sie przejmujesz:) uszy do gory! wieksze babeczki tez sa sexy i atrakcyjne:)
    bardzo fajny sweterek:D

    OdpowiedzUsuń
  4. byłam wczoraj na tym filmie i baardzo mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiście wyglądałaś! Mój syn ma takie nakrycie głowy i ja chyba też chcę!!! Stan "pomiędzy" DOSKONALE rozumiem:)I w sumie to go lubię, choć bardzo miło wspominam szalone lata 20te(swoje).Aaa, no i dziękuję za życzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. super plenerki. Bardzo fajnie Ci w tej czapce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie tam było i Ty wyglądasz świetnie.Super ta czapka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna czapeczka, ładnie wszystko wydląda, sweter super....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. parki linowe to świetna sprawa, chociaż ostatnim razem kiedy się zdecydowałam, zaliczyłam lekką kompromitację - kiedy miałam przejść po wielkiej, okrągłej w przekroju, śliskiej belce, bujającej się nie dość że w przód i tył, to jeszcze na boki, miałam ochotę po prostu rozbeczeć się ze strachu i zejść, więc zaczęłam drzeć się do mojego chłopaka żeby mnie w tej chwili zdjął i zabrał do domu. on mnie oczywiście wyśmiał, jakoś przeszłam, a za mną smarkateria (6 lat, metr wzrostu w porywach), latała po tej belce jak małpy i ze śmiechem...

    piękny kaszkiecik, to moje ulubione nakrycie głowy chyba. bardzo podoba mi się to pierwsze zdjęcie ze zbliżeniem twarzy - klasa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście urokliwe te miejsca :) i fajnie, że wystąpiłaś publicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia zajebiste... A Ty wyglądasz na nich po prostu cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę, ten strój bardzo do ciebie pasuje! Ładnie ci w czapce, całość po prostu bardzo na plus! Zwróciłam uwagę na paznokcie, są piękne! Bardzo ciekawie komponują się z zestawem, współgrają z butami, ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję dziewczyny :)

    Miejsce na prawdę ekstra, te zdjęcia nawet nie oddają do końca uroku. Tym bardziej, że pogoda dopisała, to aż szkoda było, że tak dzień szybko się skończył.

    Lubię nakrycia głowy, a dla mnie to była idealna okoliczność na kaszkiet. Nota bene na prawie 200 osób, tylko dwie osoby wystąpiły w czymś na łepetynie. Jeszcze jeden kolega miał kowbojski kapelusz :P

    Dzięki za uznanie dla paznokci. Tę część ciała lubię najbardziej i lubię je malować. Mam "żałobę" jak mi się złamią i muszę obciąć (co niestety właśnie miało miejsce :()

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama chętnie bym się tak ubrała :) bardzo przytulnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle masz na sobie pięknych rzeczy, a moją uwagę najbardziej przykuły paznokcie. Piękne są.
    A co do stroju - bardzo mi się w nim podobasz, wyglądasz jak rasowa Pani fotograf :) Tak właśnie mi się kojarzyło, że sweter wygląda tak H&Mowo :)
    Gdybym nie miała 50 par balerinek to bym zaczęła męczyć męża o też takie z Clark's. A tak - nie mam argumentów ;)
    Moim zdaniem w takim dopasowaniu nie chodzi o wiek. Już dawno się nauczyłam, że nie warto szufladkować człowieka ze względu na to właśnie kryterium. Po prostu wśród tych osób nie znalazłaś nikogo, czyje towarzystwo by Cię zainteresowało. I tyle :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A to dla mnie komplement, że też byś się tak ubrała Stef :)Dziękuję.

    Dziękuję Asiu. Fajnie, że Ci się tak skojarzyło w końcu nijako robiłam za panią fotograf :)
    Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zresztą może w przyszłym sezonie balerinki nie będą modne to byś miała o jedną parę więcej do wyrzucania ;)
    Akurat w tym wypadku forma zabawy jakoś była związana z wiekiem więc mogłam generalizować, choć wiem, że to nie do końca szczęśliwe porównanie. Tak było po prostu łatwiej. Ale dobrze to ujęłaś :)
    Również serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne zdjęcia, najbardziej podoba mi się domek i to ostatnie. Zestaw też bardzo ładny, zazdroszczę paznokci - mnie pomimo kilkukrotnych prób nigdy nie udało się wyprodukować tak ładnych białych :D I gratuluję odwagi w karaoke; niby to tylko zabawa i nie trzeba być szczególnie dobrym spiewakiem, a jednak nie każdy by się odważył :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A mi tak dla odmiany podoba się kolor lakieru do paznokci. Jaki to? ;)

    http://longhairgirlblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo, ale to bardzo podobają mi się takie sploty w swetrach, jest cudowny.

    A Twój piękny uśmiech uwielbiam. Właśnie napełniłam się energią i mogę wracać do pracy. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę, cenne uwagi i wszelakie opinie. Pozdrawiam :)