I nadszedł ten moment... setny jubileusz ;)
Zauważyłam, że większość z tego powodu robi podsumowania. To może i ja spróbuje.
Zaczynałam z myślą, że będzie to taki zbiorek w którym będę miała pod ręką fotki ciuchów, ściągawkę co mam w szafie i gotowców do założenia. Nie sądziłam, że w ogóle ktoś do mnie zajrzy. Dziś mam ponad 20.000 wyświetleń na liczniku. Wizyty z krajów o których nie do końca miałam pojęcie, że istnieją. 40 obserwujących (może dla niektórych te cyferki to nie wiele, ale dla mnie dużo znaczy). Są osoby które bardzo polubiłam i na których posty czekam z utęsknieniem. Im wszystkim i także każdemu z osobna którzy tu zaglądają WIELKIE DZIĘKI :*
I jeszcze ze statystyk. Na te 100 postów potrzebowałam pół roku. Zamieściłam ponda 500 zdjęć i mam prawie 1.000 komentarzy
Początki - jak to one mają do siebie - były trudne. Zastanawiam się czasem cofając jak ja mogłam w ogóle coś takiego zamieścić. Sądzę, że trochę się zmieniłam w kwestii postrzegania ciuchów choć na pewno jeszcze wiele tu pozostaje do życzenia. Staram się być sobą na zdjęciach. I jak to niejednokrotnie podkreślałam, nie chcę lansować na znawcę mody, bo nim nie jestem ale tylko pokazywać co noszę. I w tym mam nadzieje wytrwać. Zmieniła się chyba też jakość zdjęć :) Progres zatem jakiś jest. Co będzie dalej... No cóż czas pokaże...
Teraz trochę foto wspomnień. Jak zwykle przy małych zdjęciach jest wystarczy kliknąć by je powiększyć :)
Pierwszy wpis zaczęłam od wspomnień i pierwszej profesjonalnej sesji jaką miałam. W drugim pokazałam "metamorfozę" po spotkaniu ze stylistką.

Pierwszą "stylizację" jaką zamieściłam lubię do dziś nosić, ale jak patrzę na tą jakość zdjęć...
Zmieniałam po drodze fryzury i kolory włosów. Co zawsze czyniłam z lubością i zamieściłam dość spory ich przegląd z czasów przed blogiem:
Były ciuchy z przymrożeniem oka jak ten powrót do dawnych lat i inne wariacje:
Odwołania to bardziej etnicznych strojów. Ta sukienka okazała też się przeboje lata w mojej szafie i pozostanie w niej na pewno i w przyszłym sezonie. I inne "oturbanienia":
Strój na obiad u teściowej. Też z początków i też aż mi zgrzyta jakość fotki jak ją zamieszczam :/ oraz look weselny:
I wersja piknikowa:
Kolory zgodnie z zalecaniem stylistki:
Moje kochane czerwone martensy i czerwone spodnie i kowbojki:

Była odmiana worker boot z następnym objawieniem lata czyli granatową sukienką.
I trochę DIY

Zdjęcia na blog były robione telefonem i z ręki i głównie za pomocą statywu a czasem przez Haneczkę (dziękuję Ci :*)
Z czasem fotografowanie ubrań okazało się za mało i zaczęłam cykać fotki żarciu i powstał następny blog:

Gdzie ostatnio np fotografowałam proces twórczy indyjskiego jedzonka. Dla ciekawych dokładny opis TUTAJ
A efekt końcowy był taki:
I NA KONIEC. FOTKA AKTUALNA. BEZ STYLIZACJI. OT DOMOWE PIELESZE W TRAKCIE PRZYGOTOWYWANIA W/W DANIA.
Oj przydługi post wyszedł, ale na prawdę starałam się skracać. I mam nadzieję, ze "jubilatce" zostanie to wybaczone :) Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za Wszystko :)
GRATULACJE ;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Twojego bloga, zresztą sama o tym wiesz. ;) to ostatnie zdjęcie jest bombowe - widać na nim po prostu kim jesteś. Według mnie szczerą, miłą i superową kobietką ;) A jeśli chodzi o fryzury to w długich włosach też Ci ładnie, ale w krótkich o wiele bardziej. Taka świeża ta fryzura i oryginalna (i nie mówię tego, dlatego, że ja mam krótkie). Super post :)
Niezłą setkę zaserwowałaś:)) Na zdrowie! Liczę na kolejne, plus zgrycha :D
OdpowiedzUsuńO, miało być "zagrycha"!
OdpowiedzUsuńGratuluję! :)
OdpowiedzUsuńFajnie się zmieniasz, zawsze wyglądasz fajnie i z pomysłem ;)
Też jestem za krótkimi fryzurkami :P
A ostatnie zdjęcia- podobasz mi się w takiej wersji- świetna tunika! :)
Pozdrawiam.
Ale fajny post!! Bardzo przyjemnie się oglądało, lubię takie! Jestem pod wrażeniem - pół roku na 100 postów?:O Ja mam 130 a prowadzę bloga 2 lata hehe. Fakt faktem, że kiedyś zamieszczałam rzadziej, teraz dużo częściej. Ze wszystkich fryzur mi się najbardziej podobasz w obecnej, z resztą już kiedyś ci to mówiłam. Pamiętam jak kiedyś byłam chora, miałam duuuużo czasu to przejrzałam swojego bloga, pousuwałam niektóre tragiczne posty (też się dziwiłam, jak ja mogłam to zamieścić), w niektórych postach popoprawiałam zdjęcia (czyli pokadrowałam jej na nowo, zrobiłam równej wielkości, poprawiłam jakość w photoshopie), bo kiedyś wrzucałam za duże i nierówne zdjęcia. Obecnie staram się dużo bardziej, aby mój blog był ładny i ciekawy. Progres musi być. Życzę ci, aby u ciebie było coraz fajniej, coraz ładniej, ciekawiej i po prostu lepiej! Co nie znaczy, że teraz jest źle!! Bardzo lubię twojego bloga i cieszę się, że go znalazłam kiedyś tam :))
OdpowiedzUsuńGratulacje, świetny post ja osobiście bardzo lubię do Ciebie zaglądać.Zawsze super wyglądasz pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZaśpiewałabym Ci :) ale, niestety do komputera sensu nie ma :). Ślę gratulacje :* W przemiłą podróż zabrałaś mnie razem z tym postem. Dziękuję :) A zdjęcie z sesji jest cudowne :*
OdpowiedzUsuń100 postów?!??!!? wow!! ja do takiej liczby mam jeszcze baaardzo daleeeeeko;-)))
OdpowiedzUsuńTwoja najlepsza stylizacja to ta, w której jestes ubrana cała na szaro z jasnobezowym szalem!!
Gratulacje :) i oczywiście wielu, wielu postów i radości z tworzenia bloga. Sama od niedawna zdecydowałam się zaistnieć w sieci (witam obserwatorkę) i wiem ile radości sprawia jeśli ktoś zaglądnie i da komentarz. Mam nadzieję, że przyjdzie nam w udziale świętować kolejne jubileusze ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWow! Gratulacje!!! Świetny wynik, setka w pół roku. Wszystkie fotki mi się podobają, ale ostatnia najbardziej, bo mimo braku jakiejś ciekawej stylizacji, jesteś ubrana w to co w Tobie najpiękniejsze...w serdeczny uśmiech. Jeszcze raz gratuluję fantastycznego wyniku.
OdpowiedzUsuńwow 100 przez pół roku? hoho :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia!
Nieźle :) W takim razie życzę kolejnych setek. I żeby posty pojawiały się jeszcze częściej!!! :) Popatrz jak Cię lubią :) Masz dla kogo pisać :)
OdpowiedzUsuńGratuluję!!! Życzę 1000 postów :) :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa kiedy mi 100postów pyknie :)
pisz jak najczęściej jesteś niesamowitą osobą która zaraża pozytywną energią potrafisz bawić się modą ,gratuluję setki i czekam na 100następnych pozdrawiam:)))
OdpowiedzUsuńzgadzam się z @joanna w 100%!
OdpowiedzUsuńGratuluję setki :)) W dodatku w takim stylu :)) A fotkami się nie przejmuj - najważniejsze, że treść trzyma poziom :)))
OdpowiedzUsuńDuża różnorodność u Ciebie,Ty też się zmieniałaś... życzę następnych setek....pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńwow ile fryzurek:) kobieta zmienną jest:)
OdpowiedzUsuńDroga jubilatko ;) wszystkiego dobrego z okazji 100 posta! Oj ja przegapiłam taką rocznicę jestem chyba zbyt "płodna" mam już 183 posty - to jakaś masakra jak przyszalałam i nawet nie wiem kiedy!
OdpowiedzUsuńZabrakło mi słów i nie wiem co napisać, po tylu wspaniałych komentarzach. Jesteście cudowne!
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziękuję, dziękuję...
Życzę wiele fantastycznych setek ;)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w blogwaniu z okazji setnicy :D Sto postów w pół roku to bardzo dużo, a ten jeden miło je podsumowuje :)
OdpowiedzUsuńsuper podsumowanie, myślę, że jak u mnie nadejdzie setny post to zrobię podobne :)
OdpowiedzUsuńwspaniale wyglądasz !!!
OdpowiedzUsuń