sobota, 31 grudnia 2011
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Taka se opowieść Wigilijna
Na wstępie chciałabym podziękować, za wszystkie życzenia Świąteczne. Jeśli gdzieś nie dotarłam, to tylko dlatego, że już były umieszczone po moim wyjeździe.
Skrót z moich chorych Świąt. Chorych dosłownie, bo przeziębienie mniej więcej dzień przed Wigilią było największe.
Także lwią część spędziłam w "sukni balowej" pod znakiem Snoopy'ego, na "sali" wyłożonej pościelą. We fryzurze "stylizowanej" naturalnie. Mając u boku współczujące mocno pieski. Choć chyba tak mocno nie współczuły bo się ciągle domagały pieszczot ;)
Święta były wyjazdowe, więc na podróż ubrałam się jak należy w taką deszczową pogodę w kalosze. Dogrzewałam "skórzaną" kurteczką. Adekwatnie do samopoczucie przybrał strój w czarnej barwie. Dla podkreślenia, że to jednak ważniejsze wydarzenie błyskałam gdzieniegdzie złotem.
Do samego stoły Wigilijnego planowałam się bardziej postarać. (Tamten poprzedni strój był jednak tylko na Świętowanie w pracy). Adekwatnie do samopoczucia myślenie nie było moją najmocniejszą stroną. Wybrałam kombinezon, który powinien być noszony jak na pierwszym zdjęciu poniżej. Cienki materiał z takimi prześwitami nie wchodzi jednak w rachubę jak człowiekiem targają dreszcze. Przez to opuszczenie przez rozum, nie wzięłam żadnego wizytowego wdzianka. Zatem robiła za niej jedyna dostępna kurtka z drogi. I wiecie, co... bardzo mi to w efekcie odpowiadało ;)
Jak wiadomo, w Wigilię należy ubrać się odświętnie (nie mylić z drogo ale tak jak dla nas jest inaczej niż na co dzień). I strój na pewno taki był. Wypada się też umalować (choć oczywiście to nie jest obowiązkowe), i ja przeważnie to robię. A tym razem "tragedyja". Pacykowanie mijało się z celem. Łzawiące oczy po 5 minutach na pewno by spływały po policzkach tymi wszystkim specyfikami. Łuszczący się nas za chiny ludowe nie dało się by się zatuszować żadnym podkładem. No i najzwyczajniej w świcie, makijażu było zero, nul!!
Mam nadzieję, że Wasze Święta były bardziej udane :)
kombinezon, buty - no name, kurtka C&A, naszyjnik i pierścionek - H&M
sobota, 24 grudnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)



