tunika - KappAhal, spodnie - bazarek, wdzianko - allegro, reszta z szafy
wtorek, 17 stycznia 2012
hmm...
Nie wiem co napisać o dzisiejszym stroju. Poza tym, że tunikę prezentowałam już latem. Teraz chciałam tę lekkość włączyć do ówczesnego stroju. Mam mieszane uczucia co do efektu. I dlatego nic nie napiszę tylko od razu przechodzę do rzeczy.

sobota, 14 stycznia 2012
Jailhouse Rock
Jak zobaczyłam te zdjęcia to jakoś tak mi się z tym skojarzyło: więzienne są paski a rock'owe dodatki.... właściwie czemu nie...? Nawet sobie zaczęłam nucić pod nosem tę piosenkę Elvisa ;) Oj lubiłam go czasami posłuchać tak samo zresztą jak The Beatles. No ale nie o tym miało być.
Kiedyś poziomych pasków unikałam jak ognia, bo gdzieś w "mądrej gazecie" wyczytałam, że pogrubiają. I wiele lat się słuchałam. Przyszedł ten dzień, że olałam i zaczęłam je nie tylko nosić ale wręcz polubiłam. Nie za często ale już nie patrzę na "skutki uboczne".
Spodnie i buty te same co w poprzednim poście, tylko już podwinięte nogawki. Do tego dżinsowa kamizelka, którą w lato często nosiłam, a ostatnio jakoś zapomniałam, a przecież to, to "co tygryski lubią najbardziej" (no jedna z tych rzeczy :))
Zdjęcia niestety znów w domu (niestety jak wiadomo tak teraz będzie) i znów nie do końca jestem z nich zadowolona. Włosy jakieś za czerwone, a na pewno nie w faktycznym kolorze etc. Nie ważne, też się zamierzam z tym pogodzić i więcej tego nie komentować. Reklamacje nie będą uwzględniane ;)
bluzka - F&F, kamizelka - C&A, spodnie - skośnoocy na bazarku, byty - Martens, biżuteria - szafa
piątek, 6 stycznia 2012
Trzej Królowie...
Dziś niczym Trzej Królowie (Ja, Haneczka i mój mąż) przybieżeliśmy do ostoi kultury zwanego kinem :) A wypad do kina + Haneczka mogło w końcu zaowocować jakąś fotką na blog.
Kolorystyka dobrana do "urody" czyli dużo granatu i trochę innego, jaśniejszego odcienia z tej rodziny. Dla wygody i kontrastu moje kochane Martensy. W prawdzie już na fotkach odkryłam, że wyciągnięcie nogawki na nie nie było do końca "fajne", ale ujdzie.
Ciepło było więc nie było problemów z rozebraniem, jednak okrycie wierzchnie miałam. No trochę mało zimowe ale pasowało do butów ;)
Kolorystyka dobrana do "urody" czyli dużo granatu i trochę innego, jaśniejszego odcienia z tej rodziny. Dla wygody i kontrastu moje kochane Martensy. W prawdzie już na fotkach odkryłam, że wyciągnięcie nogawki na nie nie było do końca "fajne", ale ujdzie.
Ciepło było więc nie było problemów z rozebraniem, jednak okrycie wierzchnie miałam. No trochę mało zimowe ale pasowało do butów ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

