czwartek, 26 grudnia 2013

Świątecznie...


Witam Wszystkich..
... choć wątpię, że ktoś tu jeszcze zajrzy...


Nie było mnie wieki, i nie mówię tylko o swoim blogu (o tym za chwilę) ale nie widziałam też innych wpisów równie dano. Dziś zajrzałam na blog Asi. Zawsze mi się podobał, a teraz poczułam się jak bym wróciła z zaświatów... wygląda niezmienne dobrze, blog jej się rozwinął, same plusy..  i zapragnęłam zajrzeć do Was wszystkich, do których kiedyś zaglądałam... Wiadomo, w jeden wieczór tego nie zrobię ale już teraz Was wszystkie bardzo, bardzo pozdrawiam :-*


Patrzę,że moja pasja zniknęła prawie półtora roku temu... :(To że nic się nie rozwinęło na blogu, to "pal sześć", ale poza nim też nie było kolorowo. Te kilogramy co "dzielnie kiedyś traciłam" odrobiłam z nawiązką i wstyd było już potem się pokazać :) Dziś jednak wstąpiły we mnie nowe siły, nowe nadzieje... i z tych kilogramów się śmieję a żebyście i Wy były świadome, to wstawię fotki w Wigilię zrobione :) Bez specjalnego doboru stroju (ubieram się ostatnio tylko tak ja lubię :-)), bez zbliżeń, nawet wychodzi, że ruda jestem na zdjęciach, choć jestem tylko ciemna.. (masa :P)).

Koniec sentymentów... :) 
Pozdrawiam all :)


wtorek, 3 lipca 2012

W ramach przypomnienia :)

Witajcie,

Miałam teraz chwilę oddechu czyli w końcu urlop. Spędziłam go ja trzeba na odpoczynku, nad moim kochanym morzem. 
Nie wiem jak Wy ale ja po urlopie idę od fryzjera by się pozbyć przesuszonych włosów. I to jest powód dla którego wyciągnęłam aparat i pstryknęłam fotki. Miałam nawet dla Was zrobić takie w całości, żeby pokazać jak to ostatnio mi dobrze, i bardzo ładnie znów przytyło, ale niestety zastawiłam statyw na działacie i tzw. du.... Także fotki samej fryzki.

Mam z 500 zdjęć z wakacji, ale jako, że "szewc bez butów chodzi" swej osoby tylko 3 w zasadzie jednakowe, więc tu też du... i tylko mały pogląd na miło spędzony przeze mnie czas :)  A na koniec "pamiątki z wakacji": 
- jak przystało hennowy tatuaż - ale tak mi się podobał, że zastawiam się poważnie nad prawdziwym
- french manicure ;)
- bransoletka z bursztynu i koralowca, ten szary to bursztyn kopalny podobano a ten czerwony koralowiec a ta na niebieskich sznureczkach to moja lilou i to już nie pamiątka za wakacji :)





Od jutra wracam do pracy i tej samej intensywności co ostatnio, także niestety zawieszenie bloga obowiązuje nadal. Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem, ale nic na to nie poradzę i niestety czasu na razie dalej nie będę miała na blog, ale obiecuję, że jak znajdę chwilę to zawitam. Wasze posty staram się oglądać na bieżąco ale na komentarze to już czasu brakuje :(

Pozdrawiam Wszystkich bardzo, bardzo serdecznie :):*.

piątek, 22 czerwca 2012

Zawieszony na dłużej

Witajcie,

Dziękuję za zainteresowanie. Jestem Wam winna dwa słowa wyjaśnienia.
Nie ma mnie i nie będzie. 
Życie moje zmieniło się diametralnie. Cierpię na permanentny brak czasu, zaległości mam w różnych dziedzinach. O blogu nie mam mogę nawet pomyśleć a co dopiero zajrzeć o umieszczaniu nowych postów nie wspominając.
Może kiedyś wznowię działalność, bo dużo mu zawdzięczam i był to mile spędzony czas. Już za Wami tęsknię więc jak tylko mi się uda postaram się wrócić.
Pozdrawiam Wasz wszystkie gorąco.

Żeby wkleić jakąś fotkę, będzie coś jak moje życie, nieuczesana, nieumalowana, w ubraniu nie do figury, nie eleganckim, bez stylu i ogólny nieład. Jedynie co tu jest na plus to wygoda :)