Nie wiem dlaczego nie darzyłam miłością panterki. Teraz też nie tyle sam wzór uzyskał pełną aprobatę a całokształt. Ta wszyta falbanka robiąca jednocześnie za rękawy i zachodząca na biust, wydaje mi się być świetna do mojej figury. Aha, na tych fotkach akurat tego nie widać, bo rozjaśniłam strój kamizelką :) Będzie na przyszłość. To teraz sam drapieżny wzorek do "mocniejszej" stylizacji :) Zresztą w rockowym stylu to mój ulubiony trend. I sadzę, że pasuje do mnie. Nie czuję się grzeczną dziewczynką. W muzyce też lubię mocniejsze brzmienie (choć słucham każdej, - jak to mówi moje przyjaciółka - która nie rani moich uszu). Taki styl wydaje mi się wyraźny, trochę buntowniczy. W młodości interpretowałam go dosłownie, czerń, ćwieki, odpowiednia mocna biżuteria. Teraz jak widać tylko zmierzam w tym kierunku. Wystarczy jednak by wyrazić siebie. Jednak tak jak z tą muzyką, nie chodzę teraz ubrana tylko w tym gatunku ale stawiam na różnorodność. Sentyment jednak pozostanie.
Wybrałam też ponownie te spodnie, bo one najbardziej pasują do moich nieco rockowych pomysłów. To jednak najlepszy dowód, że ich zakup był bardzo trafiony, skoro tak często można je wykorzystywać.
W rockowym stylu są też buty przez ćwieki i wyraźną podeszwę oczywiście w obowiązkowym czarnym kolorze. Bardzo je lubię, bo mają odpowiednią wysokość obcasa i dobrze się je nosi. Pasek też przez metalowe kółeczka dobrze się wpisuje w ten trend.
Kamizelka jest moją interpretacją aktualnego trędu pociachanego dżinsu. Obcięłam starą kamizelkę, specjalnie chwiejną ręką, żeby uzyskać nierówności. Z czasem jak się samo bardziej wystrzępi będzie lepiej.
Biała kamizelka to i oczywiście biały zegarek i bransoletka na ręce.
I wreszcie duże kolczyki dla dużej dziewczyny :)
bluzka - F&F
spodnie - Kaphhal
buty, zegarek, bransoletka - allegro
pasek - C&A
kolczyki - india sklep







